Monday, May 22, 2017

Nabór na Językoznawcze Studia Doktoranckie na rok akademicki 2017/2018

IJP PAN

Zakres merytoryczny studiów doktoranckich – językoznawstwo synchroniczne i diachroniczne.
Proponowane zagadnienia:
  • metodologia badań lingwistycznych
  • metodologia prac naukowych z zakresu historii języka
  • lingwistyka komputerowa i leksykografia cyfrowa
  • leksykografia i leksykologia
  • kultura języka polskiego
  • dialektologia (język mieszkańców wsi; wprowadzenie do leksykografii gwarowej)
  • diachronia i etymologia polska i słowiańska
  • onomastyka polska i słowiańska
  • socjolingwistyka
  • etnolingwistyka
  • geolingwistyka
  • wprowadzenie do łaciny średniowiecznej (łacina średniowieczna jako język nieetniczny)
Studia mają charakter stacjonarny i są bezpłatne.

Rekrutacja na Językoznawcze Studia Doktoranckie w Instytucie Języka Polskiego PAN odbywa się w drodze konkursu.
O przyjęciu decyduje wynik postępowania kwalifikacyjnego (maksymalnie 100 punktów).
Ocenie podlegać będą:
  • dyplom studiów wyższych (tj. studiów drugiego stopnia bądź jednolitych studiów magisterskich) oraz przebieg studiów – max. 20 punktów
  • dorobek naukowy bądź udział w życiu naukowym (koła naukowe, konferencje, seminaria) – max. 20 punktów
  • projekt rozprawy doktorskiej – max. 40 punktów
  • udokumentowana znajomość języków obcych – max. 20 punktów
O przyjęciu na studia decyduje łączna liczba zdobytych punktów. Minimalna liczba punktów uprawniających do przyjęcia na studia wynosi 60.
Wyniki postępowania rekrutacyjnego są jawne.

Proces rekrutacyjny będzie uwzględniał szczególne potrzeby osób niepełnosprawnych w zależności od rodzaju niepełnosprawności.
Na Językoznawcze Studia Doktoranckie mogą być przyjęci obcokrajowcy z zachowaniem warunków określonych w odrębnych przepisach.
Rozmowa kwalifikacyjna odbędzie się 28 września 2017 r. (czwartek) w siedzibie Instytutu Języka Polskiego PAN w Krakowie, al. Mickiewicza 31.

Dokumenty należy składać od 26 czerwca do 18 września 2017 r. do godz. 14:00 w sekretariacie Instytutu Języka Polskiego PAN lub nadsyłać pocztą na adres IJP PAN z dopiskiem: Studia Doktoranckie – rekrutacja 2017/2018 (o zachowaniu terminu decyduje data stempla pocztowego).
Wymagane dokumenty:
1) odpis dyplomu ukończenia studiów magisterskich lub zaświadczenie z uczelni o uzyskaniu tytułu magistra (w przypadku obcokrajowców – dyplomu równorzędnego)
2) CV
3) propozycja pracy doktorskiej (cele, założenia, konspekt – max. 2 strony wydruku komputerowego)
4) dwa zdjęcia w formie papierowej (45 x 65 mm; jak do dyplomu magisterskiego) i jedno w wersji elektronicznej na CD (format .jpg)
Do dokumentacji można dołączyć:
1) certyfikaty i inne potwierdzenia znajomości języków obcych
2) dokumentację dorobku naukowego bądź udziału w życiu naukowym



W razie pytań można się zwracać do sekretarza naukowego Językoznawczych Studiów Doktoranckich:
dr Emil Popławski
12 632-56-92, wew. 356

XI Jornada Onomàstica Elda i Petrer 03 Conferència Valero

Saturday, May 20, 2017

51st Annual Meeting of Canadian Society for the Study of Names









Quelles femmes sont les plus présentes dans la toponymie montréalaise?

RADIO-CANADA

Si vous parcourez les rues de Montréal, les noms des hommes qui ont écrit son histoire vous sauteront aux yeux. Ceux des femmes? Ils sont beaucoup moins nombreux. Mais la toponymie de la métropole a ses « chouchoutes ». Pour savoir lesquelles, suivez la guide!

Un texte de Sophie-Hélène Lebeuf avec la collaboration de Pierre-Yves Robert
Selon des données rendues publiques l’an dernier par la Ville de Montréal, seuls 6 % des quelque 6000 lieux toponymiques de la municipalité rendent hommage à des femmes… dont la déesse grecque Athéna.
« Le petit pourcentage des noms de femmes ne résulte pas d’une décision de la Ville. C’est un héritage du passé », fait valoir Paul-André Linteau, professeur d’histoire à l’UQAM et membre du comité de toponymie de la Ville.
À part quelques personnages historiques ou religieux, il y avait peu de noms féminins dans la toponymie traditionnelle.
 Paul-André Linteau, spécialiste de l'histoire de Montréal
La contribution des femmes a davantage été mise en relief dans un passé plus récent. Mais certaines ont eu moins de mal à se tailler une place dans l'espace public.
Une poignée de femmes sont honorées trois fois ou plus.
Il ne faut pas conclure que la fréquence d’un toponyme témoigne de son importance historique, avertit M. Linteau, qui codirige aussi le Laboratoire d'histoire et de patrimoine de Montréal. « Plusieurs municipalités [de l'île] avaient parfois adopté les mêmes toponymes » avant leur fusion à la métropole, en 2002, explique-t-il.

Explorez cette carte des rues, parcs et places en l'honneur des femmes les plus présentes dans la toponymie de Montréal : lien

XI Jornada d'Onomàstica Elda i Petrer -02- Presentació de publicacions

Friday, May 19, 2017

Alfred Oscroft Essay Prize for undergraduate work on place-names

English Place-Name Society

Alfred Oscroft Essay Prize

The English Place-Name Society is delighted to introduce the Alfred Oscroft Essay Prize for undergraduate work on place-names. Details of how to enter a student's work for the prize, along with information about Alfred Oscroft, can be found below.


Please note that submissions should be made by tutors rather than students.
Any queries should be addressed to name-studies@nottingham.ac.uk.

Information about the Essay Prize

  1. Entries are invited of work on place-names which has been submitted as part of an undergraduate module or course.
  2. Submissions should not exceed 3,000 words (excluding bibliography).
  3. Submissions should be made by tutors, rather than students, by 1st August each year. The winner will be announced by 31st October of the same year.
  4. Entries should be submitted electronically, as a Word document or PDF.
  5. Entries will be judged by the Honorary Director of the Survey of English Place-Names and a panel appointed by the Honorary Director (excluding tutors who have made submissions on behalf of their students).
  6. A prize of £250 will be awarded annually for the best submission, and £100 for the runner-up. Winners will be listed on the EPNS website and in the Society's journal, and both the winner and runner-up will also receive a copy of Oscroft's book Place-Names of Hampshire and the Isle of Wight.
Entries should be sent electronically to:
name-studies@nottingham.ac.uk.

Thursday, May 18, 2017

XI Jornada Onomàstica: III Congrés de la Societat d'Onomàstica

Sortida toponímica a Osor i els seus voltants

Societat d'Onomastica

El passat dissabte 6 de maig va tenir lloc la segona sortida toponímica de la Societat a Osor. Aquesta activitat, exclusiva per als socis, és una de les noves propostes de l’actual junta per dinamitzar la Societat, trepitjant el territori acompanyats d’especialistes de la zona i posant en relació estudiosos d’onomàstica. El guia de la sortida va ser Fèlix Bruguera, d’Osor, membre de la Societat i especialista en la toponímia del territori.

La visita  va començar al nucli urbà d’Osor, fent una volta a tota la vila, descobrint la seva història, la seva cultura i la toponímia, com Osor, La Selva, Les Guilleries, la Mines, riera de la Noguerola o de les Ribes, font del Borrell, carrer i plaça del Verger, camí de Cercenedes, camí del Ripoll i del Sobirà, camí d’Anglès, torre de Recs, el Poblet, pujada de l’Església, can Becaina, la Plaça, la plaça Vella, can Pardalet Vell, els Nínxols, pont dels Soldats, la Trona, Puig-rodon, carrer de França, carrer Arbreda, el Pont, el pont de les Discòrdies, carrer Major, etc. La passejada es va completar amb comentaris a l’entorn dels noms de casa.

Llavors vam pujar amb cotxe al santuari del Coll fent parada al coll de Nafrè, des d’on es van comentar altres aspectes referits a noms de lloc: el Clascar, el Cerver, el Part, els Aigols, pedra Jugadora, les Quatre Carreteres, la Tàpia, el camí Ral, el Ter, riera d’Osor, Osor, coll de Nafrè, Susqueda, Querós i Osormort –Santa Margariada de Vallors.
Ja al santuari del Coll vam gaudir de la visió de la vall d’Osor i l’orografia que l’envolta: el Coll, Sant Gregori del Toronal, Sant Benet o Portabarrada, Sant Miquel de les Formigues o de Solterra, puig d’Afrau, Rocacorbera, Sant Miquel de Maifrè, Santa Bàrbara, pla de Llancers, coll de Roscall, Santa Creu d’Horta, el sot del Perfundis, les Berbolades, can Bosc, la Coma…

La sortida va finalitzar amb un profitós dinar a Can Sidro amb plats de la comarca.

Rezension "Neue Quellenedition zum Egerland und seinen Onymen"

GfN

Tomáš Klír et al., Knihy chebské zemské berně z let 1438 a 1456 [Landsteuerbücher zum Egerland aus den Jahren 1438 und 1456] (= Libri Civitatis X), Praha - Ústí nad Labem 2016, 712 S. (mit ausführlicher deutscher Zusammenfassung)

Neue Quellenedition zum Egerland und seinen Onymen

Rezensiert von Karlheinz Hengst, Chemnitz
Der promovierte Archäologe, Geschichts- und Namenforscher Tomaš Klír von der Philosophischen Fakultät der Karls-Universität in Prag hat zwei reichhaltige Quellen mit ausführlichen Erläuterungen und Registern für die Forschung bereitgestellt. Beide Quellen aus den Jahren 1438 und 1456 wurden in Eger/Cheb in deutscher Sprache abgefasst und sind so nun auch ungekürzt im Druck erschienen. Gleich vorangestellt ist eine Karte zur Orientierung über das Einzugsgebiet nach einem Steuerregister von 1392. Eine deutsche Zusammenfassung (S. 683-708) bringt eine alle wesentlichen Aspekte des Inhalts erläuternde Einführung.

Der umfangreiche Band ist gut gegliedert und zeigt einen dreiteiligen Aufbau mit Gliederung in Einführung, Quellenedition incl. Registern und Bildteil.In eine tschechisch geschriebene Einführung (10-183) zu geschichtlichen und rechtlichen Gesichtspunkten (10-118) hat der verantwortliche Editor Tomáš Klír auch sprachgeschichtliche Beobachtungen (119-123) einbezogen. Sie wurden von dem in München tätigen und weithin bekannten Namenforscher Wolfgang Janka verfasst. Sie sind durch drucktechnische Hervorhebungen und deutsches Beispielmaterial auch ohne tschechische Sprachkenntnisse gut nutzbar. Die danach folgenden Übersichten (187-264) geben zu erkennen, dass die erfassten und einzeln aufgeführten Orte vom Vogtland bis nach Bayern (Raum Tirschenreuth und Wunsiedel) reichen. Ein Verzeichnis von Quellen und Literatur bietet überwiegend deutsche Titel (265-282). Es lohnt sich, auch die Anlagen im Teil Einführung (Úvod) einzusehen. So bieten z.B. auf S. 235/236 die Kolumnen mit Namen von Besitzern in Gaßnitz aus den Jahren 1424, 1438 und 1456 nebeneinander Formen wie Merckel, Krügelssteyn / Krügelstein / KrügelStain, Peheim / Elbel Behem / Hanns Behem. Und S. 243-255 führt T. Klír Auszüge aus älteren Zinsregistern von 1392 bis ins 15. Jahrhundert mit kompletten deutschen Textzitaten an, in denen besonders häufig Cla-/Clostewr für Klauensteuer vorkommt.
Die Edition der beiden Quellen (284-532) ist leicht benutzbar, da die Orte in alphabetischer Anordnung zusätzlich im Druck hervorgehoben sind und das Nachschlagen so sehr erleichtert wird. Die ON und PN (Vor- und Familiennamen) sowie die weiteren Angaben im Text sind sämtlich Zeugnisse des Deutschen im Egerland aus dem 15. Jahrhundert. Das Steuerverzeichnis von 1438 mit insgesamt 94 Blättern im Original (284-423) gelangt mit einem Kommentar in deutscher Sprache aus dem Jahr 1769 (424-436) ungekürzt zum Abdruck. Der Kommentar enthält sogar im Faksimiledruck handschriftliche Textstellen und dazu Erläuterungen. Mehrere Register (ab S. 533) erschließen den gesamten vorangehenden Text nach ON, PN und Sachbegriffen. Selbst das Register zum tschechischen Einführungsteil (533-554) ist durch den Fettdruck der Eigennamen für den deutschen Benutzer hilfreich und ermöglicht z.B. einen leichten Zugriff auf Vergleichsnamen wie etwa den ON Borschengrün und die PN Bor sowie Boreš (hejtman 1372-1378) als Parallelen zu dem nur im 16. Jahrhundert ganz spärlich belegten westsächsischen ON Borsendorf.
Die Benutzbarkeit durch deutsche Interessenten wird besonders erleichtert durch drei weitere sehr detaillierte zweispaltige Register a) der ON in den Editionen (555-567), b) der PN in den Editionen (568-588) und c) der vorkommenden Sachbegriffe von Abschrift, Abt, Acker bis Zehrung, Ziege, Zins (589-611). Daran anschließend dienen 57 Beilagen der Veranschaulichung. Es handelt sich um 5 Karten und 52 Faksimiles (614-666). Ein alphabetisches Verzeichnis der ON aller erwähnten Orte mit Lokalisierung und die heutigen tschechischen Namenformen (S. 673-682) leiten dann zur deutschsprachigen Zusammenfassung über. Die sehr gute Kenntnis des Deutschen und gewissenhafte Bearbeitung durch den seit Jahren vielseitig ausgewiesenen und akribisch forschenden jungen Wissenschaftler Tomáš Klír ist der Quellenedition recht förderlich gewesen. Dazu hat er wirksame Unterstützung erhalten durch die Mitarbeit von Hana Pátková, Inhaberin des Lehrstuhls für Historische Hilfswissenschaften und Archivstudien an der Karls-Universität in Prag. In die erfolgreiche Editionsarbeit einbezogen waren ferner der Slavist Wolfgang Janka als Sprachhistoriker aus München sowie Magister Martin Hůrka und Magistra Dana Vodáková aus Prag. Der in Ganzleinen gebundene Band mit einem sehr ansprechenden Schutzumschlag ist vom Verlag SCRIPTORIUM vorzüglich gestaltet worden. Das nun der internationalen Öffentlichkeit zur Nutzung verfügbar gemachte deutschsprachige Quellenwerk aus dem 15. Jahrhundert ist besonders der deutschen Sprach- und Namenforschung zu empfehlen.
Empfohlene Zitierweise: Karlheinz Hengst: Rezension zu: Tomáš Klír et al., Knihy chebské zemské berně z let 1438 a 1456 [Landsteuerbücher zum Egerland aus den Jahren 1438 und 1456]. In: Omomastikblog 16.5.2017, URL: http://www.onomastikblog.de/ergebnisse/dateFilter/2017/05/
 Dieser Blogartikel und das zugehörige PDF-Dokument sind lizenziert unter CC BY 3.0 DE.
Hier finden Sie die Druckversion der Rezension als Pdf.
Die Verlagsankündigung für das rezensierte Werk finden Sie hier.

Wednesday, May 17, 2017

Quels noms en français pour les lieux de l'Ontario?

#ONFR

TORONTO – La Commission de toponymie de l’Ontario (CTO) est méconnue. Mais elle fait un travail essentiel pour mettre de l’avant les noms de lieux utilisés par les Franco-Ontariens. L’organisme mène présentement des enquêtes dans plusieurs régions désignées et invite les citoyens à partager leurs propositions.


ÉTIENNE FORTIN-GAUTHIER
efgauthier@tfo.org | @etiennefg
«Depuis la loi 8 [Loi sur les services en français], en Ontario, il peut exister des toponymes en français et ils sont protégés par la loi», explique le président de la CTO, André Lapierre. «On peut dire que la Loi sur les services en français nous a donné un sérieux coup de pouce pour s’assurer que là où il y a des francophones, et où on utilise une nomenclature différente de la majorité anglophone, la minorité francophone a sa propre désignation», affirme le linguiste.

M. Lapierre est le premier francophone à être nommé à la tête de la CTO. Mais il assure ne pas avoir de biais francophone. «La Commission n’est pas là pour faire la promotion de ce qui n’existe pas sur le terrain», lance-t-il, tout de go.



Car les règles sont claires. Pour se retrouver sur une carte ou dans des documents officiels du gouvernement, un nom de lieu doit impérativement être utilisé par les citoyens. Les Franco-Ontariens qui utilisent un nom en français pour décrire une île, une montage ou une rivière peuvent espérer le retrouver dans les documents officiels, insiste André Lapierre. Cela peut devenir une réalité suite à une proposition faite par la Commission à la ministre des Richesses naturelles et des Forêts, Kathryn McGarry.

Lorsqu’une région est désignée en vertu de la Loi sur les services en français, la CTO lance une enquête pour déterminer si des noms de lieux en français n’ont pas encore été répertoriés, alors qu’ils sont pourtant utilisés dans la population. Brampton et Mississauga, la municipalité régionale de Peel, et le comté de Frontenac, dans la région de Kingston, sont actuellement dans la mire de la Commission.

L’institution est à la recherche de noms en français seulement pour des lieux géographiques, comme des cours d’eau, des îles, des baies ou des collines, par exemple. «Ça ne peut donc pas être un pont, un édifice ou une école», insiste M. Lapierre. Notons que des propositions peuvent aussi être faites pour des lieux hors des régions désignées.

«Est-ce qu’on aimerait avoir d’autres renseignements du public? Bien sûr! Nous sommes toujours à l’écoute. Si quelqu’un se rend compte qu’une désignation différente est utilisée en français comparativement à la désignation anglaise, nous ferons une enquête» – André Lapierre

Une telle enquête a récemment été menée à London. «Je m’attendais à ce que des gens nous contactent pour nous proposer le nom « Rivière La Tranche », utilisé par les explorateurs français, pour désigner la « Thames River ». Nous n’avons eu aucun commentaire. Ça s’explique peut-être par la composition de la population francophone, issue en grande partie de l’immigration et établie là récemment», affirme M. Lapierre.

Différentes catégories de noms en français

60 000 noms géographiques existent en Ontario. Une poignée de «noms officiels» sont en français et utilisés autant par les francophones que les anglophones. C’est le cas, notamment, du quartier d’Orléans, à Ottawa, qui s’écrit avec son accent, même en anglais. Ou encore du Lac Seul, dans l’ouest de la province.

«Les anglophones prononcent « lac soule ». Ils l’utilisent ainsi. On a déjà essayé de le traduire en « Lonely lake », mais ça n’a jamais pris», explique M. Lapierre.



Lorsqu’un nom de lieu n’est utilisé que par les francophones, il est nommé «nom parallèle francophone». À noter que tous les noms de lieux anglophones ont aussi un «équivalent francophone» qui peut être utilisé dans des documents officiels.

Les enquêtes de la Commission sont nécessaires et permettent de mettre en lumière des propositions incorrectes ou tout simplement inappropriées, insiste son président. «On s’est déjà fait suggérer le nom « Lac de la capote ». On a bien vu que les gens n’utilisaient pas ce terme. Parfois, on a aussi des batailles entre voisins ou des gens qui veulent nommer un lieu avec leur propre nom. Mais être propriétaire d’un terrain ne donne pas le droit de donner un nom à une entité géographique», confie-t-il.

Rivière Esturgeon ou Sturgeon Falls?

La Commission a commencé à s’intéresser aux noms francophones seulement au courant des années 80. Plusieurs étaient largement utilisés par les citoyens, mais ils n’étaient pas reconnus officiellement par la province avant la Loi 8. Un gigantesque travail d’inventaire a été mené.
André Lapierre observe néanmoins que des municipalités qui comptent de très fortes populations francophones conservent encore aujourd’hui des noms anglophones.
«À Sturgeon Falls, c’est à 95 % francophone, mais ça demeure encore Sturgeon Falls. On a jamais eu Rivière Esturgeon. Même chose à Casselman. Ils n’ont jamais changé de nom. C’est à eux de décider. Ils veulent probablement respecter les origines», souligne-t-il.
C’est aux citoyens de décider, rappelle-t-il. Son organisation n’est que le reflet de la réalité du terrain, conclut-il.

ПРОЕКТ «ОНОМАСТИКА ДОНБАССА»

ФОНД ГУМАНИТАРНЫХ ИССЛЕДОВАНИЙ И ИНИЦИАТИВ «АЗБУКА»
ДОНБАССКАЯ АССОЦИАЦИЯ РУСИСТОВ
ДОНЕЦКИЙ НАЦИОНАЛЬНЫЙ УНИВЕРСИТЕТ
ФИЛОЛОГИЧЕСКИЙ ФАКУЛЬТЕТ
Кафедра общего языкознании и истории языка им. Е.С. Отина

ИНФОРМАЦИОННОЕ ПИСЬМО

 Уважаемые коллеги!
В 2017 году коллектив Донецкой ономастической школы под руководством доктора филологических наук, профессора В.М. Калинкина начал работу над проектом «Ономастика Донбасса». Цель проекта – создать полноценный, открытый и доступный из любой точки мира электронный архив научных работ (статей, монографий, словарей), посвященных ономастическому пространству Большого Донбасса[1].

Архив будет размещаться в разделе сайта Фонда гуманитарных исследований и инициатив «Азбука». Материалы для архива будут доступны в форматах *pdf, *jpg, *png.

Мы приглашаем к участию всех ученых, когда-либо занимавшихся исследованием ономастического пространства Донбасса и имеющих публикации по этой проблематике. Просим вас присылать скан-копии, фото или электронные версии ваших работ на адрес  azbuka.in.ua@mail.ru.
Просим вас сообщить информацию тем, кого она может заинтересовать.
Проект является некоммерческим и неполитическим.
[1] Под Большим Донбассом понимается исторически сложившуюся местность, простирающуюся от побережья Азовского моря до границ Харьковской области Украины.

Macron

GfN



Quelle der Graphik: www.geopatronyme.com

Der Name des Präsidenten der Republik Frankreich, Émmanuel (Jean-Michel Frédéric) Macron, ist im Prinzip leicht lokalisierbar und interpretierbar. Da Namen oft nicht als "durchsichtig" wahrgenommen werden, ist es denkbar, dass auch Franzosen mit diesem Namen spontan wenig anfangen können. Dem scheidenden Präsidenten François Hollande wird nachgesagt, er habe seinem Ex-Minister den Spitznamen "Macaron" (= Makrone) gegeben, das liegt zwar lautlich nahe, ist aber etymologisch abwegig, ebenso eine Verbindung mit als Beinamen gut belegtem italienischen Maccherone, französisch macaroni (1).
Der Familienname Macron, deutlich eine kontrahierte Variante von Ma(c)queron, ist in Nordfrankreich beheimatet und charakteristisch für die Picardie. Zwischen 1891 und 1990 wurden in Frankreich insgesamt 801 Personen namens Macron, 162 mit dem Namen Macqueron und 24 mit Maqueron geboren. Im Département de la Somme - mit der Hauptstadt Amiens, woher der neue Präsident stammt, und allgemein bekannt durch eine der größten Schlachten des Ersten Weltkrieges (Schlacht an der Somme, 1916) - gab es nicht weniger als 224 Geburten namens Macron und 55 Macqueron. Im benachbarten Département Pas-de-Calais sind für Macron 202 Geburten verzeichnet. Die geographische Lage im Grenzgebiet zum flämischsprachigen Teil Belgiens und sprachgeschichtliche Kriterien machen eine germanische (niederländische) Herkunft des Wortes/Namens wahrscheinlich. Doch ist die Bedeutungsgeschichte komplex.
Ausgangspunkt ist offensichtlich altfranzösisch maquerel in den Bedeutungen (altpikardisch) "Makler", (altfranzösisch) "Zuhälter, Kuppler" und "Makrele" (scomber scomber). Die Herkunft aus dem mittelniederländischen makelâre "Makler" (wohl zu maken "Geschäfte vermitteln") scheint gesichert, mit Eindeutung des sehr häufigen Doppelsuffixes -erel. Das Wort wurde als Handelbezeichnung Makler ebenso als Fischbezeichnung Makrele auch ins Mittelhochdeutsche entlehnt. Maquerau ist in allen Bedeutungen in altfranzösischer Zeit seit Anfang des 13. Jahrhunderts belegt, wobei die Hauptbedeutung überwiegt, die heute noch im Französischen maquerau "Zuhälter" geläufig ist. Morphologisch hat alles seine Richtigkeit, in Namen wurde -erel dann durch ein personifizierendes -eron ersetzt. Macron ist nichts anderes als die kontrahierte Form von maqueron, hier könnte poisson "(kleiner) Fisch" Pate gestanden haben. Doch gibt es keine historische Dokumentation im Gegensatz zu Maquerel (2).
Recht kompliziert ist die Bedeutungsgeschichte des ursprünglich niederländischen Wortes: Wie kommt es vom Makler zum Fischnamen Makrele und der übertragenen Bedeutung Zuhälter? Nach überwiegender Auffassung spielen hier zwei Dinge eine Rolle. Das neutrale Makler traf im französischen Sprachraum auf die für Makler gebräuchliche Bezeichnung courtier (courretier) (eine Ableitung von altfranzösisch courre, aus lateinisch currere "laufen") - vgl. dt. courtage "Maklergebühr" - und wurde im übertragenen (negativen) Sinn von "Kuppler, Zuhälter" gebraucht.
Die Bedeutungsübertragung auf den Fisch wiederum hängt mit einer populären Vorstellung zusammen: Nach altem Volksglauben begleitet die Makrele die jungen Heringsschwärme (Matjeshering) und bringt die Männchen und Weibchen zusammen (in Wallonien und Lothringen findet die weitere Übertragung auf "Hexe" statt, wohl wegen des ihr oft zugeschriebenen Liebeszaubers). Der Name Macron ist also formal einfach, semantisch aber nicht eindeutig zu erklären. Die wahrscheinlichste Entwicklungskette scheint aber die folgende zu sein: Macron (kontrahierte Form von Maqueron) ist eine unter Einfluss von poissson entstandene Variante von französisch maquerau in der Bedeutung "Makrele". Die negative Bedeutung "Zuhälter" ist allerdings nicht ganz von der Hand zu weisen.
Dieter Kremer, Leipzig, am 14. Mai (jour de l'Armistice) 2017 (3)
  1. Die entsprechenden italienischen Familiennamen (Maccarone, Maccaroni, Maccarrone, Maccherone, Maccheroni) sind historisch ausreichend gut belegt, etwa Stefano di Lupo detto Maccherone a.1407 (Pisa) oder Cesar Camilli de Maccaronibus a.1526 (Rom).  
  2. Heute als Familienname Ma(c)querel, Ma(e)quereau. Als Beiname ist Maquerel historisch gut belegt, auch in der kontrahierten Form: Janin Macrel a.1415 (Boulogne-sur-Mer) neben Thomas Maquereaus a.1250/1280 = Thoumas Maquerel a.1274 (Provins), Jehan Maquerel a.1273 (Provins), Maquerellus carnifex a.1287 (Poitiers), Michiel Maquerel tavernier a.1296 (Paris) usw. (alles Originalurkunden). Wohl zum Fisch (Makrele) gehört der Hausname (Hauszeichen) la maison a la Maquerele a.1308 (Saint-Magloire), doch nicht gänzlich ausgeschlossen werden kann die Bedeutung "Kupplerin", also etwa "Bordell". Weniger eindeutig ist die italienische Entsprechung maccarello, regionales Synonym für scombro "Makrele", in den Familiennamen (Maccarello, Maccarelli, Maccarella, Mittelitalien, Maccariello, Campania, seltener auch Macarelli und Macaretti): Es kann sich um den Fisch (maccarello, maccarella, belegt seit dem 15. Jahrhundert) handeln, denkbar wäre aber auch eine Ableitung vom PN Mac(c)ario oder Zusammensetzungen mit dem alten Verb (am)maccare "zerdrücken, zerquetschen" (dazu FN wie Maccafava, Maccaferri u.ä.). Auf den ersten Blick rätselhaft ist der jüdische Zweitname Macarel (auch, seltener, Macarrel und vor allem Macaron) im Navarra des 14. Jahrhunderts.
  3. Die wissenschaftlichen Referenzwerke werden hier nicht im Einzelnen aufgeführt. Der Kommentar steht im Zusammenhang mit dem europäischen Forschungsprojekt Dictionnaire historique de l'anthroponymie romane (PatRom).

Monday, May 15, 2017

LA FRANCE RACONTÉE PAR SA TOPONYMIE

Science et Vie

Par Alain Dreyfus

Nous avons oublié leurs origines. Pourtant les noms de nos communes ont aussi une mémoire, conservant le souvenir d'une tribu barbare, d'un arbre ou d'un saint. Entre géographie et anthropologie historique, une étude magistrale retrace leur généalogie... Une histoire buissonnière qui est aussi la nôtre.



Que signifient les noms de lieux ? D'où viennent-ils ? La toponymie (du grec topos, le lieu, et onoma, le nom) ressort jusqu'à présent du domaine quasi exclusif des linguistes : forts de leur connaissance scientifique des langues anciennes et de leurs racines, ils analysent les infléchissements, les déformations et les apports que les noms des lieux subissent, provoqués par l'évolution des usages oraux et écrits. Mais si la linguistique est à même de décrire et d'analyser les mécanismes à l'œuvre dans ces métamorphoses, elle ­n'interroge pas le pourquoi des dénominations locales.
Grande figure de la géographie française, Roger Brunet, 88 ans, professeur des universités et directeur de recherche émérite au CNRS, aime encore à braconner dans les «garennes, bans et défens », et autres « chasses gardées de seigneurs jaloux »... Persuadé que la toponymie peut aussi ­bénéficier des apports féconds de l'archéologie, de l'ethnologie, de l'histoire et, a fortiori, de la géographie tant les noms s'inscrivent dans le paysage, Roger Brunet a composé son Trésor du terroir. Ce volume de 650 pages collecte les principaux noms de lieux en France en s'efforçant de leur donner un (ou plusieurs) sens. Mais plus qu'un dictionnaire de langues anciennes, c'est un répertoire des habitats humains qui ressort au premier chef, ainsi que des particularités du relief, des ­ressources disponibles et de la nature. Dans ce ­maquis touffu mais ordonné comme un jardin à la française, quelque 25 000 noms - dont près de 5 000 sont listés dans un index -, permettent d'explorer tous les recoins du territoire...
La suite de cet article est à lire dans Les Cahiers de Science & Vie n° 169, page 10
Sur la route des vacances, jouez à retrouver l'histoire des noms des villages de nos régions...
ARNAC Un buisson d'épines noires
BICÊTRE  D'après de l'évêque de Winchester
BREST  De l'indo-européen bherg (hauteur)
GUINGUAMP  De gwenn (blanc) et campus (champ) 
MULHOUSE La maison du moulin
NANCY  Du gaulois nanto (la vallée)
NANTES  D'après les Namnètes, un peuple gaulois
NICE  Du grec niké (déesse de la victoire)
ROCAMADOUR  De rocamajor (roche ou fort majeur) sur lequel se greffe un saint Amadour... qui n'a jamais existé !
STRASBOURG De bourg (ville) et strass (sur la route)

Sunday, May 14, 2017

Namenkundliche Informationen 107/108 (2016) ausgeliefert

GfN

Die meisten Mitglieder der GfN haben inzwischen (vorausgesetzt, sie haben ihren Jahresbeitrag entrichtet) den neuesten Band der Namenkundlichen Informationen erhalten. Als Schwerpunktthema sind hier die Akten der kleinen Tagung "Namen und Übersetzung" (Oktober 2016) abgedruckt, doch enthält der Band zahlreiche weitere Beiträge, mit einem kleinen, zufälligen Schwerpunkt zur Etymologie von "Leipzig".
Bild von NI aus dem Jahr 2007
Durch das Schwerpunktthema ist der Umfang wieder deutlich größer als die im Prinzip anvisierten rund 400 Seiten pro Jahrgang. Dieser Band ist der erste, der ohne Unterstützung durch die Deutsche Forschungsgemeinschaft erscheint. Das Ziel dieser langjährigen Förderung wurde inzwischen erreicht: Nach einem aufwendigen technischen Verfahren steht die Zeitschrift als Open- Access-Publikation im Internet zur Verfügung, auch die ursprünglich nicht digitalisierten Bände 1-94 sind leicht einsehbar (www.namenkundliche-informationen.de). Dieser Band wird ebenfalls, mit einer vorgeschriebenen Verzögerung, als Online-Zeitschrift für jedermann zugänglich sein. Allerdings ist die zukünftige Finanzierung nicht gesichert: Alleine über Mitgliedsbeiträge ist die Herstellung der Druckversion und der Online-Version (die einem allgemeinen Publikum in der ganzen Welt gratis zur Verfügung steht) nicht zu verwirklichen.
Erschienen ist der Band wieder im Leipziger Universitätsverlag: 522 Seiten, Broschur, 49,00 €, ISBN 978-3-96023-113-4 bzw. ISSN 0943-0849. Der Inhalt:

Inhalt / Contents

A. Themenschwerpunkt / Main Topic

Namen und Übersetzung / Names and TranslationAkten des Kolloquiums in Leipzig, 8. Oktober 2016 /Symposium Papers, Leipzig, 8 October 2016
Dietlind Kremer: Namen und Übersetzung oder besser: Wiedergabe von Namen in der Übersetzung/ Names and translation or better: Reproduction of proper names intranslations S. 10–26
Rosa Kohlheim / Volker Kohlheim: Dreieinhalb Jahrhunderte Don Quijote deutsch: Die Eigennamen in der Übersetzung/ Three and a half centuries of the German Don Quixote: The propernames in translation S. 27–41
Volker Kohlheim: Gradiva. Der übersetzte Name und sein Abbild / Gradiva. The translated nameand its image S. 42–53
Eliza Pieciul-Karmińska: Probleme der Wiedergabe von Anthroponymen und appellativischen Personenbezeichnungen in der gegenwärtigen polnischen Übersetzung der „Kinder- undHausmärchen“ der Brüder Grimm / Rendition of anthroponyms in the new Polish translation of the „Children’s and Household Tales“ by Brothers Grimm S. 54–76
Stanislava Gálová: Verfahren der Wiedergabe von Eigennamen im Sprachenpaar Deutsch-Slowakischam Beispiel von literarischen Texten / Translation processes of proper names ingerman-slovak literary texts S. 77–93
Ewa Makarczyk-Schuster / Karlheinz Schuster: Herr Wie-wenn-mann. Zur Frage der Übersetzbarkeit und der Übersetzung von„sprechenden Namen“ in Witkacys Bühnenstücken / The question of translatabilityand translation of „meaningful names“ in Witkacy’s plays S. 94–116
Carmen Cuéllar:  Lázaro Proper Names in Audiovisual Translation. Dubbing vs Subtitling / Eigennamen in audiovisueller Übersetzung. Synchronisation vs. Untertitelung S. 117–134
Rosemarie Gläser: Der Gebrauch von Namen in Victor Klemperers LTI, Notizbuch eines Philologen(1947) und die englische Übersetzung von Martin Brady, LTI, The Language of theThird Reich (2000) / The use of proper names in Victor Klemperer’s LTI – Lingua Tertii Imperii. Notizbuch eines Philologen (1947) and the english translation by Martin Brady, LTI, The Language of the Third Reich (2000) S. 135–160
Jarmila Opalková: Anthroponyme in der Amtskommunikation aus dem Blickwinkel der nationalenBedürfnisse – unter Berücksichtigung interkultureller Besonderheiten / Anthroponymsin office communication from the perspective of national needs – takinginto account intercultural peculiarities S. 161–173
Anikó Szilágyi-Kósa: Übersetzung von geographischen Namen – am Beispiel des SprachenpaaresDeutsch-Ungarisch / Translating of geographical names based on examples ofhungarian-german translations S. 174–185
Jean-Pierre Anderegg: Orts- und Familiennamen an der deutsch/französischen Sprachgrenze: Der Fall Freiburg im Üchtland (Stadt und Kanton) / Place names and proper names on the German/French language border: The case of Fribourg in Switzerland (city andcanton) S. 186–200

B. Aufsätze / Articles

Albrecht Greule: Das festlandkeltische Hydronym *Langvros: Rekonstruktion und Integration /The continental celtic hydronym *Langvros: reconstruction and integration S. 203–208
Karlheinz Hengst: Der slawische Adel, seine Sprache und seine Namen zwischen Saale und Elbe vom10. bis 13. Jahrhundert / Slavonic nobility, their language and names between therivers Saale and Elbe (10th-13th centuries) S. 209–279
Walter Wenzel: Die regio Neletici ubi est Vurcine civitas im Licht der Ortsnamen / The regioNeletici ubi est Vurcine in the light of toponymy  S. 280–298
Karlheinz Hengst: Namen in Urkunden zu sakralen Gründungen in Zwickau und Chemnitz Anfang des 12. Jahrhunderts. Onymische Zeugnisse für den Beginn des deutschen Landesausbaus an der Mulde vor 900 Jahren / Names in documents about clericalfoundationsin Zwickau and Chemnitz at the beginning of 12th century. Onymic witnesses from the beginning of the german settlement and cultivation along theriver Mulde 900 years ago S. 299–335
Peter Wiesinger: Die Ortsnamen Stainz/Stanz in der Steiermark und Steinz(en) in Oberösterreich /The place names Stainz/Stanz in Styria and Steinz(en) in Upper Austria S. 336–348
Peter Ernst: „Echte“ und „unechte“ -ing-Namen. Zu Terminologie und Sachbereich einer Siedlungsnamengruppe / On „authentic“ and „false“ -ing-names. Terminology and subject area of a group of settlement names S. 349–361
Volkmar Hellfritzsch: Der Familienname Nobis im Erzgebirge / The surname Nobis in the Erzgebirge region S. 362–368
Anja Stehfest / Barbara Aehnlich: Sozio- und pragmaonomastische Implikationen der Benennungspraxis am Beispiel der Christiana von Goethe / Socio- and pragma-onomastic implications of naming conventions exemplified by Christiana von Goethe S. 369–396
Daniela Pelka: Name und Kultur – die Vornamen der Oberschlesier als Zeichen der Gruppenzugehörigkeit/ Name and Culture – The first names of the Upper Silesians as anexpression of group affiliation S. 397–417
Dieter Kremer: Luther, Calvin, Protestant oder die frühe Wahrnehmung der europäischen Reformation in Portugal und der Neuen Welt / Luther, Calvin, Protestant or the Early Perception of the European Reformation in Portugal and the New World S. 418–438

C. Besprechungen und Diskussion / Reviews and Discussion

Bernd Koenitz: Leipzig – die Herkunft des Namens ist rein slawisch! / Leipzig – the origin of thename is purely Slavonic! S. 441–461
Karlheinz Hengst: Leipzig – slawische Ausgangsform des Namens möglich / Leipzig – slavic derivationof the name is possible S. 462–477
Walther Wenzel: Leipzig – ein altwestsorbischer Ortsname / Leipzig ‒ a place name of Oldwestsorbian origin S. 478–481
Volkmar Hellfritzsch: Heiligenverehrung und Namengebung, hg. von Kathrin Dräger, Fabian Fahlbusch und Damaris Nübling, Berlin/Boston 2016 S. 482–497
Volkmar Hellfritzsch: Familiennamen nach Beruf und persönlichen Merkmalen, hg. von Fabian Fahlbuschund Simone Peschke (= Deutscher Familiennamenatlas 5), Berlin/Boston 2016 S. 498–520
Autoren / Authors  S. 521–522

Why Niggerhead Rock and Suicide Bay need Tasmanian Aboriginal names

ABC NEWS

By Rhiannon Shine

Suicide Bay and Victory Hill are Tasmanian places with bloody histories and the Tasmanian Aboriginal Centre (TAC) wants them replaced with Aboriginal words in the spirit of reconciliation.
The TAC has chosen 11 new names in palawa kani, the revived Tasmanian Aboriginal language, as dual and replacement names for sites around the state, under a proposal being put to the state's Nomenclature Board.
On February 10, 1828, about 30 Aboriginal men were massacred near Cape Grim in the state's north-west, adjacent to two small islands called the Doughboys.
TAC Aboriginal linguistic consultant Theresa Sainty said Suicide Bay and Victory Hill near Cape Grim had highly offensive names which needed to be changed.
"Victory Hill was called [that] by workers of the Van Diemen's Land Company which was granted quite a substantial amount of land," she said.
"The workers that were celebrating the killings of Aborigines somewhere around that hill called it 'Victory Hill'.
"The English place name refers to atrocities perpetrated on our people by white people. You could look at it almost as a celebration of the killings of Aborigines.
"Naturally that is offensive to me as an Aboriginal person and to my community and that is why we would like to see that changed."
The TAC has proposed the name be changed to timuk, the site's original place word, according to historical evidence.
"[George Augustus] Robinson (the unofficial Government-Aboriginal conciliator) was told that name, timuk, on February 19 in 1834," Ms Sainty said.
The TAC wants the name of Suicide Bay changed to luwuka.
"Luwuka is an original place word for that area," Ms Sainty said.
"Suicide Bay is the area where the massacre of people back in 1828 occurred off the cliffs at Suicide Bay.
"Some of our people actually refer to that place as 'Murder Bay', obviously we want that renamed luwuka to get rid of any inference that the massacre of our people at that place was anything else.
"In the past it has been passed off as one of the largest mass suicides of Aboriginal people. Clearly it was not."

Niggerhead Rock 'pretty damn offensive'

Ms Sainty said while she did not know the story behind Niggerhead Rock, the reason it needed to be changed was obvious.

"I think that speaks for itself, and if it doesn't, we are in a lot of trouble," she said.
"Our people continue to go mutton-birding on titima (Trefoil Island, where the rock is located) every year, so that is pretty damn offensive having a place word such as that one.
"Karanutung is what we would like to see that place name changed to."
Tasmanian toponymist Wayne Smith said Niggerhead Rock was understood to have been given its name because of its resemblance to a black person's head.
"I can understand why people would want to change that," he said.
The TAC has also proposed dual names for three sites at the north-west point of Tasmania: pilri for Cape Grim, ranamitim for the Doughboys and layrimanuk for Woolnorth Point.

Previously unnamed sites to get Aboriginal names

The TAC has chosen three names for unnamed sites in the north-west: taynayuwa for "the location of the Cape Grim massacre", nakali for a cave opposite the Doughboys, and ranapim taynamun for land opposite Victory Hill.
Palawa kani words for two unnamed Tasmanian waterfalls have also been selected: turikina truwala for one in the foothills of kunanyi, or Mount Wellington, in Hobart (which translates to "waterfall mountain") and luyni mungalina ("rock raining") for another in Launceston's Punchbowl Reserve.
Ms Sainty said it was important for the wider community to use original place words.
"It is the same as Uluru now being known by most people as Uluru and not [Ayers Rock]," she said.
"It just can't happen quickly enough for us, it is in the spirit of reconciliation, it is acknowledging that there were people here before white people invaded and we are still here."
Palawa kani language program co-ordinator Annie Reynolds said the TAC had carried out extensive consultation with the Aboriginal community, local councils and government representatives about the 11 proposed names.
This included a cultural camp to pilri, or Cape Grim, where about 60 Aboriginal people attended each site and spoke their traditional names.
"We will submit the 11 names formally to the Nomenclature Board in late June for them to consider at their July meeting," she said.
"For the last two batches of names that we proposed the process for the Nomenclature Board took about 12 months for each batch, so we expect it to be a long process again. We don't really quite understand why it takes so long."
Ms Reynolds said it was the first time the TAC had proposed changing offensive names using a provision in the Aboriginal and Dual Naming Policy 2012.
"It will be interesting to see how that goes because it would be hard to see how anybody could say Niggerhead Rock is acceptable in this day and age, or even Suicide Bay and Victory Hill, given the events that happened there," she said.
"The other provision of the Aboriginal and Dual Naming Policy that we have not called on before is the one that gives outright preference for Aboriginal names for an unnamed geographic feature."
To date, 13 places are assigned under the Aboriginal and Dual Naming Policy 2012.